Wycinka i pielęgnacja drzew — gmina Kampinos
Gmina w większości leżąca w Puszczy Kampinoskiej. Tu formalności wyglądają inaczej niż gdziekolwiek indziej w powiecie — i to jest pierwsza rzecz, którą sprawdzamy.
Kampinos to najbardziej nietypowa gmina w całym powiecie warszawskim zachodnim, jeśli chodzi o usuwanie drzew. Znaczna część jej terytorium leży w granicach Kampinoskiego Parku Narodowego, a spory kawałek pozostałej — w jego otulinie. Dla właściciela działki oznacza to konkret, którego nie ma w sąsiednich gminach: o zgodę na usunięcie drzewa nie zawsze wnioskuje się do wójta.
Na terenach w granicach parku ścieżka jest inna niż zwykłe zgłoszenie do wójta: w strefie ochrony krajobrazowej decyzja wymaga uzgodnienia z dyrektorem parku, a w strefach ochrony ścisłej i czynnej zwykła procedura zezwoleń w ogóle nie ma zastosowania. Do tego dochodzi zasada, o której mało kto wie: jeśli działka jest własnością gminy, decyzję wydaje starosta, a nie wójt. Zdarza się, że ktoś składa wniosek w dobrej wierze pod zły adres i traci kilka tygodni, zanim sprawa trafi tam, gdzie powinna.
Dlatego przy każdym zleceniu w Kampinosie zaczynamy od ustalenia, gdzie dokładnie leży drzewo — w granicach parku, w otulinie, czy poza obiema strefami — i kto w związku z tym rozstrzyga. Zajmuje to chwilę, a przesądza o tym, czy praca w ogóle może się zacząć.
Sam drzewostan też jest tu inny niż w podwarszawskich gminach willowych. Przy zabudowie zagrodowej i rozproszonej dominują stare drzewa przydrożne i przydomowe: lipy, dęby, jesiony. Część z nich to okazy o obwodach, przy których żadne progi zwolnienia nie wchodzą w grę, a niektóre są objęte ochroną jako pomniki przyrody — takich drzew nie wolno ruszać bez odrębnej procedury i mówimy o tym wprost, zanim ktokolwiek weźmie do ręki pilarkę.
Czego się spodziewamy w Kampinosie
Zabudowa zagrodowa i rozproszona, z dużym udziałem terenów leśnych i rolnych. Dojazd do wielu posesji prowadzi wąskimi drogami, gdzie podnośnik nie zawsze się mieści.
Stare drzewa przydrożne i przydomowe — lipy, dęby, jesiony — często o obwodach wykluczających zwolnienie z formalności. W sąsiedztwie puszczy sosna i brzoza.
- drzewa objęte ochroną, wymagające odrębnej procedury
- stare jesiony osłabione chorobą
- konary nad drogami gminnymi i zabudową zagrodową
Najdalsza gmina powiatu od Warszawy — dojazd uzgadniamy przy wycenie, oględziny zwykle łączymy z innym zleceniem w okolicy.
Ochrona przyrody na tym terenie
Część gminy leży w granicach Kampinoskiego Parku Narodowego. Na takim terenie usunięcie drzewa podlega odrębnym przepisom, a decyzja może należeć do innego organu niż urząd gminy.
- Kampinoski Park Narodowy — znaczna część gminy
- otulina Kampinoskiego Parku Narodowego
- Natura 2000: Puszcza Kampinoska (PLH140029 oraz PLB140001)
- Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu
- Aleja Lipowa im. Fryderyka Chopina — lipa drobnolistna, jesion wyniosły, dąb szypułkowy — trasa Łazy–Zawady, ok. 3 km, obwody od 100 do 470 cm
Dojeżdżamy również do
Budki Żelazowskie · Gnatowice · Grabnik · Józefów · Kampinos · Kampinos A · Komorów · Kwiatkówek · Łazy · Pasikonie · Pindal · Podkampinos · Prusy · Skarbikowo · Strojec · Strzyżew · Szczytno · Wiejca · Wola Pasikońska · Zawady
Częste pytania
Moja działka leży w Kampinoskim Parku Narodowym — kto wydaje zgodę?
Zależy, w której strefie parku leży działka. W strefie ochrony krajobrazowej decyzja wymaga uzgodnienia z dyrektorem parku, a w strefach ochrony ścisłej i czynnej zwykła procedura zezwoleń w ogóle nie ma zastosowania. Zanim cokolwiek zaplanujemy, ustalamy, gdzie dokładnie stoi drzewo — bo to przesądza o całej ścieżce formalnej.
A jeśli działka jest w otulinie, a nie w samym parku?
Otulina to strefa buforowa wokół parku i sama w sobie nie przenosi decyzji do dyrektora parku, ale bywa podstawą dodatkowych ograniczeń. Sprawdzamy status konkretnej działki przed wyceną — to kilka minut, a oszczędza tygodni.
Czy drzewo będące pomnikiem przyrody da się usunąć?
Tylko po zniesieniu formy ochrony, co jest osobną procedurą i wymaga poważnego uzasadnienia. W gminie Kampinos pod ochroną jest między innymi aleja lipowa na trasie Łazy–Zawady. Jeśli drzewo jest pomnikiem, mówimy o tym od razu — takich prac nie wykonujemy bez formalnej zgody.